Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Jedziesz gdzieś? Proponujesz spotkanie? Napisz o tym
Awatar użytkownika
PawelD
wiejski tuningowiec
wiejski tuningowiec
Posty: 102
Rejestracja: 21.04.2021, 22:15
Mój motocykl: XL600V

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: PawelD »

Mam podobne spostrzeżenia z tego miejsca - jak się dobrze trafiło, to było świetnie i zgodnie z oczekiwaniami. Niestety opisane przez Ciebie towarzystwo - może nawet tych samych ludzi ;) - spotkałem i ja gdy wracałem Junakiem 123 z wyjazdu. Możecie sobie wyobrazić mały motocykl, chłopa 185 cm na nim plus sakwy i reszta bagażu. Od wjazdu czułem na sobie oczy, potem uśmieszki i głupie komentarze w trakcie rozkulbaczania rumaka. Wiedziałem, że nie ma sensu z tym towarzystwem siadać do ogniska, z resztą rano musiałem wstać aby dojechać za dnia do Łodzi. Wdrapałem się na górę w wiacie i po pewnym czasie słyszę jak ktoś kręci się przy moim motocyklu. Coś tam gada z kolegami, oglądają, musieli zobaczyć na szybie nalepkę z afrykańskiego zlotu w Białej bo wypala „ty, ja pier… gość był TYM na jakimś zlocie w Afryce! O kur…!” :D
Zastanawiałem się potem czy nie jestem obiektem jakiejś opowieści krążącej pomiędzy nimi ;)
Powożę: Junak 123, Honda XL600V
tel.: 513-875-132
Awatar użytkownika
falco
oktany w żyłach
oktany w żyłach
Posty: 5547
Rejestracja: 06.04.2010, 16:06
Mój motocykl: nie mam motocykla
Lokalizacja: K-J

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: falco »

Brawo magneto!
Brawo PawelD!

Ognisko.... pusty teren ... 3 Austriaków i nas 3 oraz włóczący się od domu do ogniska Włóczykij, który robil wszystko, łącznie ze Swoją Dziewczyną - przepraszam zapomniałem imienia aby nam (jeszcze) bardziej umilić czas...

Tak od rana do wieczora!

Rozmową, opowieściami, mapą (papierową a jakże z wyznaczonym... długopisem szkakiem) czy przepyszną strawą za słoikowe (dosłownie) "ile uważasz"...

Ale piękne góry?
- Góry...???
- Chyba doliny... :cool:

Niestety ludzkie bydło tratuje i bezmyślnie niszczy wszystko, co napotka bez względu na ogrom pracy i całkowitego zaangażowania innych.

Pamiętasz ile nam opowiadali o przystosowaniu choćby samego terenu i zwiezionenej ziemi...?

Na pohybel bydłu - zawsze mówiłem (nie raz się spierałem), że fakt jeżdżenia motocyklem w żadnym stopniu nie sprawia, iż od razu jesteś lepszy...

Powodzenia!!! 3mam kciuki i jednocześnie przepraszam, bo... nie dotrzymałem obietnicy, że znów przyjadę i... przywiozę... krówki.

dozo!na szlaku! :punk:
Pozdr! falco
...nie ma boga i Motóra...


Czas Diabła... oto Łezka...
Awatar użytkownika
Fotom
romeciarz
romeciarz
Posty: 28
Rejestracja: 02.11.2014, 18:36
Mój motocykl: inne endurowate moto
Lokalizacja: Kraków / Krzeszowice

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: Fotom »

Obrazek
nostrik
dwusuwowy rider
dwusuwowy rider
Posty: 155
Rejestracja: 27.09.2017, 23:57
Mój motocykl: XL650V
Lokalizacja: Szczecin

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: nostrik »

Magneto, nie zrozumieliśmy się. Miałem na myśli dokładnie to co opisałeś. A także inni. Owszem nie byłem tam, ale wiele o tym miejscu słyszałem i z każdy rokiem, były to co raz bardziej ponure opowieści. Tyle ode mnie.
Awatar użytkownika
magneto
łamacz szprych
łamacz szprych
Posty: 753
Rejestracja: 28.07.2013, 21:03
Mój motocykl: XL600V
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: magneto »

nostrik pisze: 15.08.2021, 14:06 Magneto, nie zrozumieliśmy się. Miałem na myśli dokładnie to co opisałeś. A także inni.(...)
Przepraszam, źle Cię zrozumiałem. Mea Culpa .... :ysz:
Edyta:
falco pisze: 14.08.2021, 11:58 (...) Ognisko.... pusty teren ... 3 Austriaków i nas 3 oraz włóczący się od domu do ogniska Włóczykij, który robil wszystko, łącznie ze Swoją Dziewczyną - przepraszam zapomniałem imienia aby nam (jeszcze) bardziej umilić czas...

Tak od rana do wieczora!

Rozmową, opowieściami, mapą (papierową a jakże z wyznaczonym... długopisem szkakiem) czy przepyszną strawą za słoikowe (dosłownie) "ile uważasz"...

Ale piękne góry?
- Góry...???
- Chyba doliny... :cool:
(...)
Ta przemiła kobitka ma na imię Marta, sklerotyku :lanie: :smile:
Ognisko z Austriakami i rozmowę o górach zapamiętałem trochę inaczej:
A (jak Austriak) : Piękna okolica...
F (jak falco...) : Każde góry są piękne.
A: Raczej wzgórza, niż góry... Gdybyście chcieli góry zobaczyć, to zapraszamy do Austrii.

Łezka się w oku zakręciła, echhh...
1984: SHL 175 M17 Gazela.....MZ ETZ 250....CB500, DR350, ==> TA600, CB500 (!) ....a skuterka nie miałem....
Psy szczekają, a motocykl jedzie dalej...
RUSSIAN GO HOME !
Awatar użytkownika
herni74
pałujący w lesie
pałujący w lesie
Posty: 1402
Rejestracja: 19.08.2008, 20:11
Mój motocykl: XL650V
Lokalizacja: Stalowa Wola/Mielec

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: herni74 »

magneto pisze: 13.08.2021, 19:06
nostrik pisze: 13.08.2021, 18:15 Tak czytam cały wątek i widzę, że chyba coś się w tej Przystani wymknęło spod kontroli i dlatego te zmiany.
Pozwolę sobie nie zgodzić się...
Wydaje mi się, że nawet tam nie byłeś, nie znasz realiów...
Ja byłem tam z 5 - 6 razy, w sumie spędziłem u Włóczykija ponad miesiąc - zawsze zostawał na polu biały placek po namiocie...
Włóczykij zrobił to miejsce dla ludzi podróżujących motocyklami. Z naciskiem na "ludzi"...
Niestety, pojawiła jakaś nowomoda na posiadanie motocykla, miejsce zaczęło robić się popularne, zaczęło się zjeżdżać - że tak powiem - moto-korpo-nowobogacko-chwj... bydło. Z naciskiem na "bydło" (ocena moja). Sam zostałem kiedyś potraktowany przez takowe towarzystwo (Indian z Hameryki, GS 1250 itp. nówki sztuki... ale któryś opowiadał, że jak raz zrobił na moto ogromne (!) 350 km, to już trzy miesiące nie mógł patrzeć na moto), mniej - więcej w ten sposób (ja na starym Trampku):
"Ale widzieliśmy. czym przyjechałeś", tak z nieukrywaną pogardą...
To się - moim zdaniem - nie wymknęło spod kontroli, to wspomniane "bydło" się wymknęło....
Osobiście decyzję dotychczasowych Właścicieli uważam za jak najbardziej słuszną. Niech b....o pasie kto inny.
To tyle... Została tylko nazwa :sad:
Zgadam sie . Taka jest prawda niestety
Awatar użytkownika
Pawel
rozmawiający z silnikiem
rozmawiający z silnikiem
Posty: 477
Rejestracja: 05.11.2017, 09:44
Mój motocykl: XL650V
Lokalizacja: Orzesze

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: Pawel »

magneto pisze: 13.08.2021, 19:06Niestety, pojawiła jakaś nowomoda na posiadanie motocykla, miejsce zaczęło robić się popularne, zaczęło się zjeżdżać - że tak powiem - moto-korpo-nowobogacko-chwj... bydło. Z naciskiem na "bydło" (ocena moja). Sam zostałem kiedyś potraktowany przez takowe towarzystwo (Indian z Hameryki, GS 1250 itp. nówki sztuki...
W pełni się zgadzam. Byłem tam kiedyś, na początku, kiedy to miejsce dopiero powstawało. Nie wiedziałem o istnieniu tego miejsca, trafiłem tam przypadkiem. Wtedy była to nowość, takie miejsce w Bieszczadach - super. Wyszedł właściciel (wspomniany Marek), zagadał, opowiedział, zaprosił. Nie było tam prawie nikogo. Byłem w późniejszym czasie, chyba w 2016r. i już można było zauważyć, że tzw. "posiadacze motocykli" obrali sobie to miejsce jako baza wypadowa w sławne Bieszczady, służąca im głównie do chlania 24h. Przy ognisku opowieści z dalekich wypraw zastąpiły opowieści kto gdzie pracuje, na jakim stanowisku i ile kosztował jego nowy motor. Późnym wieczorem zgon i od rana znowu chlanie, zero jeżdżenia po okolicy. W 2019r. będąc w trasie chcieliśmy z kolegą tam nocować, wjechaliśmy przez bramę, nawrotka i wyjazd... . Więcej już tam mnie nie było, bo to nie moje klimaty.

PawelD pisze: 13.08.2021, 23:47 Wdrapałem się na górę w wiacie i po pewnym czasie słyszę jak ktoś kręci się przy moim motocyklu. Coś tam gada z kolegami, oglądają, musieli zobaczyć na szybie nalepkę z afrykańskiego zlotu w Białej bo wypala „ty, ja pier… gość był TYM na jakimś zlocie w Afryce! O kur…!” :D
Nie no prawie spadłem z krzesła ze śmiechu :haha: . Niestety bardzo często takie są realia związane z tymi "posiadaczami" drogich i wypasionych motocykli.

Mam nadzieję, że nowa lokalizacja/nowe miejsce i jasne zasady przywrócą stary klimat i założenia BPM, choć bardzo szkoda że adres się zmienił... a może to dobrze...czas pokaże.
Awatar użytkownika
magneto
łamacz szprych
łamacz szprych
Posty: 753
Rejestracja: 28.07.2013, 21:03
Mój motocykl: XL600V
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: magneto »

Tak dla podtrzymania wątku...
Otóż istnieje nowa BPM :
https://www.facebook.com/BieszczadzkaPr ... otocyklowa

ale... w starej lokalizacji jest... Motocyklowa Strefa Bieszczady:
https://www.facebook.com/motocyklowastrefabieszczady/

A Włóczykij też nie zasypia gruszek w popiele (w temacie moto):
https://www.facebook.com/bpmteampoland/

Ktoś, coś, jakieś nowe informacje co do tych miejsc, ktoś był, coś potrafi powiedzieć o w/w ???
1984: SHL 175 M17 Gazela.....MZ ETZ 250....CB500, DR350, ==> TA600, CB500 (!) ....a skuterka nie miałem....
Psy szczekają, a motocykl jedzie dalej...
RUSSIAN GO HOME !
Awatar użytkownika
pecze
naciągacz linek
naciągacz linek
Posty: 61
Rejestracja: 30.07.2016, 15:30
Mój motocykl: Africa Twin

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: pecze »

Trzy tygodnie temu, wracając z objazdówki zaliczyliśmy jeszcze na dwa dni Bieszczady. Za cel obraliśmy sobie nową lokalizację bieszczadzkiej przystani motocyklowej. Na miejscu jest jakiś bar przy drodze i nic więcej co by przypominało jakąś przystań. Pani z baru potwierdziła że dobrze trafiliśmy i w planach mają to rozbudować. Na obecną chwilę to tak trochę jak nocleg na dziko za barem, można skorzystać z rzeczki :smile: Nie skorzystaliśmy z tego miejsca, trochę dalej jest PTTK Wetlina z fajnym klimatem.
Awatar użytkownika
Kristobal
przycierający rafki
przycierający rafki
Posty: 1181
Rejestracja: 19.06.2011, 15:48
Mój motocykl: inne endurowate moto
Lokalizacja: WKZ/WR
Kontakt:

Re: Bieszczadzka Przystań Motocyklowa

Post autor: Kristobal »

Wczoraj tam do tej starej miejscówy zajechałem wieczorem jadąc pętlę, coś zjeść ale bar wyglądał na zamknięty. Była zgraja na moto ale nie pytałem co jak i pognałem do Kremenarosa bo pora późna i siąpiło. Tam w UG już trzeba około 40 zł dać za jakieś mięsiwo z frytkami...
W Wetlinie jest fajnie u hippisów bo można wykąpać się w rzece głębiej niż do kostek i pośpiewać przy ognisku, ale w upale nie ma cienia pod namiot. Miejsce dobre na pochmurne dni, słońce smaży wszędzie. Nie wiem czemu ten teren jest taki ogołocony... W Camping „Górna Wetlinka” jest ustronnie i nieco więcej cienia ale znowu praktycznie brak zasięgu. 40 zł namiot z motorem.
Ja wybrałem Ośrodek Turystyczny "Piotrowa Polana" w Wetlinie. Spokojnie przyjemnie. Pole namiotowe i ognisko. Najtańszy domek ala PRL 2ka 30 zł. 50 prycza w schronisku. Są i lepsze domki te bliżej jak i ustronne, nie pytałem. Zasięg super 60/10Mbit także mecze można oglądać wieczorem.
Ogólnie mało ludzi w Biesach, jedna trzecia tego co było rok temu o tej porze więc kto chce pochodzić pojeździć po górach tamtejszych niech się zbiera już !!

Wysłane z mojego Redmi Note 8 Pro przy użyciu Tapatalka

Honda XL350R'85/ Yamaha XJR1200'95/ Kawasaki KLE650'09
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości